PKO BP rewiduje prognozy: niższy wzrost PKB w 2026 r., inflacja 2,8 proc. i brak cięć stóp
Ekonomiści banku PKO BP obniżyli prognozę wzrostu PKB w 2026 r. do 3,5 proc. z 3,7 proc. W ich ocenie, w 2026 r. średnioroczna inflacja wyniesie 2,8 proc., a Rada Polityki Pieniężnej nie zdecyduje się na obniżki stóp procentowych.
Z opublikowanego comiesięcznego zestawienia prognoz banku, zawartego w kwietniowym raporcie, wynika, że tegoroczna ścieżka wzrostu gospodarczego będzie słabsza niż we wcześniejszych założeniach ekonomistów PKO BP. Jak wskazali, „silne mrozy na początku roku przejściowo obniżyły aktywność w sektorze produkcyjnym, co według nas może obniżyć dynamikę PKB w I kw. 2026 r. do ok. 3 proc. r/r z 4 proc. r/r w IV kw. 2025”. Zdaniem autorów raportu, uwzględniając ten czynnik oraz „negatywne skutki szoku w cenach ropy i gazu” bank zrewidował prognozę wzrostu PKB w 2026 do 3,5 proc. z 3,7 proc.
W raporcie podano również, że inwestycje mają wzrosnąć o 10,7 proc., natomiast konsumpcja o 3,2 proc., przy czym — jak zaznaczono — w obu przypadkach korekty prognoz były niewielkie. Ekonomiści PKO BP wskazali, że nakłady na środki trwałe będą ich zdaniem wspierane przez środki z KPO i SAFE, które mają charakter niezależny od globalnej koniunktury. Z kolei „zakumulowane w ostatnich kwartałach oszczędności umożliwią wygładzenie konsumpcji, pomimo spowolnienia wzrostu realnych dochodów” – napisali.
Ekonomiści banku odnieśli się także do sytuacji inflacyjnej. Zwrócili uwagę, że w marcu — w związku z silnym wzrostem cen paliw — inflacja wzrosła do 3 proc. r/r z 2,1 proc. w styczniu i lutym. Według raportu, wdrożenie rządowych działań osłonowych, takich jak cena maksymalna dla paliw oraz obniżka VAT i akcyzy, ma ograniczyć skalę wzrostu cen w kolejnych miesiącach. PKO BP prognozuje, że w 2026 r. inflacja CPI średniorocznie wyniesie 2,8 proc., wobec 3,6 proc. w 2025 r. Jak podkreślono, „efekty drugiej rundy silnego wzrostu cen energii będą ograniczone ze względu na brak presji popytowej w gospodarce i słabszą pozycję negocjacyjną pracowników”.
Analitycy PKO BP ocenili jednocześnie, że wzrost cen gazu nie powinien przełożyć się na inflację. W ich opinii ma to wynikać z działań Urzędu Regulacji Energetyki oraz z faktu spadku cen kontraktów na ten surowiec w ostatnim roku.
W części dotyczącej polityki pieniężnej raport wskazuje, że „wzrost niepewności i pewne pogorszenie perspektyw inflacji uniemożliwiają dalsze szybkie obniżki stóp procentowych”. Ekonomiści banku zaznaczyli, że mimo wzrostu inflacji powinna ona pozostać w pasmie dopuszczalnych odchyleń od celu NBP, dlatego — w ich ocenie — nie ma potrzeby podwyżek stóp procentowych, choć są one widoczne w wycenach rynkowych.
PKO BP oczekuje również pogorszenia salda handlu zagranicznego, co ma być konsekwencją wzrostu cen importu wywołanego wysokimi cenami ropy i gazu. Według prognozy, saldo obrotów bieżących na koniec roku wyniesie -2,1 proc. PKB, wobec -0,9 proc. PKB.
W kwietniowym raporcie PKO BP zrewidował prognozę wzrostu PKB w 2026 r. do 3,5 proc. z 3,7 proc., wskazując jednocześnie na inflację CPI na poziomie 2,8 proc. oraz brak przestrzeni do dalszych obniżek stóp. W ocenie banku istotne znaczenie dla otoczenia makroekonomicznego będą miały m.in. ceny surowców energetycznych oraz ich wpływ na handel zagraniczny i dynamikę cen.